Moda i modeling

ŚWIAT MODY OCZAMI MODELA: MICHAŁ MICHELANGELO GRUBY

W wywiadzie dla SuperG polski model z paryskich wybiegów opowiedział o sobie i swojej pracy…
2Michał był jednym z dwóch młodych polskich modeli, którzy zostali zaproszeni do sesji magazynu L’Officiel Hommes Italia, który tworzył przegląd najbardziej obiecujących modeli na najbliższe sezony! Teraz pracuje dla paryskiego domu mody LANVIN i współpracuje z mediolańską agencją I LOVE Models Management, londyńską PRM Agency i warszawską AS MANAGEMENT.

Michał MichelAngelo Gruby pochodzi z Mińska Mazowieckiego. Strony internetowe agencji, dla których na co dzień pracuje, opisują go jako ciemnego blondyna z zielonymi oczami, o wymiarach 96 / 76 / 92 i wzroście 188cm. Na pytanie o wiek, Michał odpowiada językiem świata mody:

Michał MichelAngelo Gruby:
„W modelingu wiek nie jest aż tak bardzo istotny. Oczywiście pytają o to ale ważne jak i na ile wyglądasz. Tak samo jest z wagą. Ważniejsze są wymiary niż kilogramy”

Autor: Grzegorz Mikrut
Autor: Grzegorz Mikrut

Paweł z SuperG:
Kiedy usłyszałeś po raz pierwszy, że aparat i wybieg Cię kochają?

Michał MichelAngelo Gruby:
 „Wiedziałem że Ja kocham aparat (uśmiech), ale że aparat kocha mnie to usłyszałem na pierwszej sesji. Podobno kocha za kości policzkowe, za kształt szczęki, oczy i za body language, czyli za to wszystko co kiedyś uważałem, że działa na moją niekorzyść a okazało się być poprostu ładne albo high fashion (uśmiech). Na pierwszym spotkaniu w agencji zapytałem nawet  bookera co z moim za dużym nosem, odstającymi uszami i zapadniętymi policzkami, a on na to ‘przestań, o co Ci chodzi? Wiesz ile osób chciało by mieć takie policzki?’ Potem uświadomiłem sobie ile…”

Zdjęcie z FTV z Paris Fashion Week. Kolekcja Tatsuro Horikawa (Julius) Jesień-Zima 2015-2016
Zdjęcie z FTV z Paris Fashion Week. Kolekcja Tatsuro Horikawa (Julius) Jesień-Zima 2015-2016

Paweł:
A wybieg?

Michał MichelAngelo Gruby:
„Wybieg nie kocha. Albo umiesz chodzić i ubrania dobrze na Tobie pracują albo nie. Casting directorzy mówią, że podobno dobrze wyglądam w wersji eleganckiej. Nie wiem, ja lubię zmiany i metamorfozy. Jak dużo się dzieje i choreografia jest bardziej skomplikowana.

Paweł:
W współpracę z kim najlepiej wspominasz?

„Oh gosh… Na pewno z tymi którzy pozwalają mi ingerować w układanie moich włosów hahaha Znam je najlepiej i wiem że są oporne (uśmiech). A tak na poważnie to: Tomek Ossoliński. Najpierw miałem okazję iść w Jego jubileuszowym pokazie na 20lecie pracy. Przepiękne projekty, oprawa pokazu, wszystko dopieszczone w każdym detalu plus nagrywanie materiału do filmu dokumentalnego o Tomku. Potem pokaz kolekcji w kurorcie w Tatrach. Tomek wie co robi, wie czego chce i tam nie ma miejsca na przypadek, a do tego jest sympatyczny, zabawny ale i umie krzyknąć jak potrzeba (uśmiech).

Będę zawsze pamiętał współpracę z Enfin Leve, marką z Wrocławia. Michał Hadaś, Jego projekty i cała Jego ekipa to gwarantowany dobry nastrój na sesji, profesjonalizm i super efekt końcowy czy to zdjęcia czy backstageowy filmik (uśmiech).

Muszę też wspomnieć o wspaniałym Haider Ackermannie, u którego zawsze chętnie będę kroczył po wybiegu podczas Paris Men’s Fashion Week. Wspaniały człowiek, który każdego traktuje z szacunkiem”

Zdjęcie z pokazu Etudes Studio na Paris Fashion Week. Kolekcja Jesień-Zima 2015-2016
Zdjęcie z pokazu Etudes Studio na Paris Fashion Week. Kolekcja Jesień-Zima 2015-2016

Paweł:
A Twój największy sukces?

Michał:
„Trudne pytanie… Samo podpisanie umowy z agencją to sukces.

Po pierwsze wiadomo, że męskich modeli jest znacznie mniej niż kobiet.

Po drugie weźmy wszystkich chłopaków, którzy chcą być modelami. Odejmijmy tych, co nie mają warunków, czyli nie mają minimum 186cm wzrostu, i tych co są samozwańczymi modelami a ich agencja to Instagram (uśmiech). Zostają nam Ci, którzy faktycznie się nadają i chcą. Być w tym gronie to jest sukces. A pojechać na fashion week i być wśród creme de la creme męskich modeli z całego świata, pójść w pokazie w Paryżu, Mediolanie, Londynie czy Nowym Joru to już COŚ”.

Paweł:
A droga do tego sukcesu?

Michał:
„Pamiętam kiedy byłem w gimnazjum i oglądałem Fashion TV i F Man TV, animacja wieży Eiffla jako przerywnik między programami, wspaniałe pokazy największych projektantów i modele, którzy kompletnie nie wyglądali tak jak ja. Myślałem wtedy: Nope, zejdź na ziemie Michał….

Kilka lat później poznaje Adama Kaszewskiego (aktualny polski top model), który zaczyna namawiać mnie na modeling. Ja? Please….

6

Następnym razem widzimy się w Paryżu. Pola Marsowe, wieża Eiffla miga tysiącami światełek – tak jak na animacji z Fashion TV, kilkunastu innych polski kolegów-modeli (jesteśmy jedną z najliczniejszych reprezentacji na fashion weekach za granicą) i ja ze łzami w oczach. I DID IT! Sukces!! Dorzućmy do tego relacje z pokazu czy z zza kulis na antenie Fashion TV i mamy już dwa marzenia z listy odhaczone”

Paweł:
Dla mnie najbardziej oryginalną Twoją sesją, była ta dla pierwszego numeru magazynu Pride

„Też lubię efekt tej sesji. Balansowaliśmy na granicy damsko-męskich stylizacji i żeby wyszło ładnie i smacznie i w ogóle – każda sesja, publikacja, pokaz to sukces na który trzeba pracować. Wszystko jest ciągłym budowaniem portfolio, dbaniem o siebie i przede wszystkim WIARĄ w siebie i swoje możliwości. I takie sukcesy mają oczywiście wielu ojców: ten kto namawiał na modeling, ten kto uwierzył i dał szanse, ten kto zrobił zdjęcia, kto pomógł trafić na casting w Londynie i każdy inny kogo spotkałem na drodze.”

Poniżej zdjęcia z sesji dla Pride Mag: MichelAngelo by Szmigulski

89

Paweł:
Pewnie często słyszysz to pytanie, ale jak zostać profesjonalnym modelem?

Michał:
„Trzeba być świadomym swoich możliwości przede wszystkim, zaufać tym którzy w Ciebie wierzą. Wysłać swoje zdjęcia do dobrej agencji modelingowej a Oni już będą wiedzieli co z Tobą zrobić. Podpowiedzą odnośnie wizerunku, chodzenia, pozowania i postarają się żebyś wyjechał za granicę i spełniał się”

Paweł:
A modeling to naprawdę praca marzeń?

Michał:
„Jeżeli ktoś marzy o modelingu to tak! (uśmiech). Podróże, przygody, wyzwania, poznaje się dużo fantastycznych ludzi z całego świata, ciężka praca, godziny czekania, odporność na stress i wytrwałość… Tak, praca i marzenia. Można również traktować modeling jako przygodę, oczywiście nic w tym złego. Warunek jest jeden – jeżeli coś robisz to rób to dobrze, bo mnóstwo osób chciałoby być na Twoim miejscu”.

Paweł:
Dziękuję za rozmowę i życzę dlaczego spełniania marzeń, bo jeszcze pewnie wiele Ich masz 🙂

Autor: Grzegorz Mikrut
Autor: Grzegorz Mikrut
Autor: Zarychta
Autor: Zarychta
 Zdjęcie dla magazynu Trash
Zdjęcie dla magazynu Trash