Fitness i Zdrowie

„RURKA TO MOJE HOBBY”

Mówi Tomek, tancerz pole dance, o trudnym sporcie, który rzeźbi ciało

Ważne są koordynacja, technika i oczywiście niesamowita siła. Czasem pojawiają się siniaki i obtarcia. Jednym słowem pole dance to sport: wymagający.

„Dla mnie to coś w rodzaju crossfitu. Nie tańczę, kręcąc tyłkiem. To bardzo ciężkie ćwiczenia fizycznie. Nie jeden muskularny przystojniak nie dałby rady zrobić takich figur jak osoba, która ćwiczy pole dance” – przekonuje Tomek Bożek, który tańczyć zaczął, bo zwyczajnie znudziła mu się siłownia. Poszedł więc „na rurkę”.

6

Pole dance, czyli taniec na rurze to w sumie kombinacja tańca i akrobatyki. Od kilku lat odbywają się nawet Mistrzostwa Świata w Sportach na Rurze, w których startują zarówno panie jak i panowie, a organizuje je Światowa Federacja Sportów na Rurze 🙂

„Rurka to moje hobby, a pole dance ćwiczy więcej niż tylko mięśnie (uśmiech). Pole dance to bardzo ciężki sport, wygląda niewinnie, seksownie i trochę zabawnie, ale jest to kawał ciężkiej pracy, ciężkiego wysiłku i naprawdę dużego poświecenia. To jeden z bardziej bolesnych sportów, szczególnie dla facetów (uśmiech). Trudno wisieć do góry nogami trzymając tylko rurkę między nogami, ale mam już swoje sposoby jak to robić żeby nie bolało. Kilka lat temu byłem chudy jak patyk, a dzięki ćwiczeniom na rurce moje ciało wyrzeźbiło się i o wiele lepiej teraz się czuję” – mówi Tomek.

Trzeba zgodzić się z Tomkiem, że pole dance jest seksy. Pewnie dlatego wrzucając zdjęcia na INSTA, Tomek dostaje wiele zaproszeń randkowych. Ponieważ planuje przeprowadzkę, już marzy o rurze na środku salonu i pokazach dla znajomych na domowych imprezach. Pytanie jak dojść do takiej formy, by móc coś znajomym pokazać?

„Staram się ćwiczyć 3 razy w tygodniu. Chodzę do szkoły POLE UP przy ulicy Kredytowej 6 w Warszawie. Zajęcia mam z właścicielką szkoły Wiolą Kącką, do której trafiłem przez Facebooka. Gdyby nie Wiola i to, że oprócz wymagającej trenerki jest też moją przyjaciółką … pewnie już wielokrotnie bym się poddał. Przy pole dance trzeba mieć dobrego instruktora, Wiola taka jest (uśmiech). Zaczyna się od małych rzeczy, takich na jakie jest się gotowym. Na początku więcej na ziemi niż na rurce, ale z każdymi zajęciami coraz więcej czasu spędza się pod sufitem (uśmiech)” – tłumaczy Tomek.

2

Może więc warto się zastanowić nad wyborem tego sportu, by poprawić kondycję i sylwetkę? Jeśli komuś na tę myśl, go głowy przychodzi również strach przed rodziną i jej opinią, warto posłuchać Tomka i Jego historii…

„Większość osób jest zachwyconych tym co robię. Moja rodzina patrzy na to czasami z przymrużeniem oka, a czasami z podziwem (uśmiech). Jedynie mój brat nie był jakoś przekonany, bo uważał, że jest to mało męski sport. Ale jak zobaczył ile pracy i wysiłku jest potrzebne to zmienił zdanie” – przekonuje Tomek.

Ja życzę Tomkowi sukcesów na rurce, jakkolwiek by to nie brzmiało 🙂 I polecam również inne artykuły o fitnessie, w tym ten o kalistenice, bo jakby na to nie patrzeć wykorzystanie masy własnego ciała w tym sporcie niczym nie różni się od tego co robią tancerze pole dance. W sumie to taka inna wersja kalisteniki, z odrobiną kultury tanecznej 🙂 Artykuły SuperG z kategorii: fitness!

4

Jeśli chcecie zobaczyć wyczyny Tomka polecam www.instagram.com/tomek_bo

3

One thought on “„RURKA TO MOJE HOBBY””

  1. Podoba mi się jak ludzie tak tańczą. Wydaje się to byc banalne i porównywalne do tańca erotyczne ale jednak to wysiłek i wielka sztuka.

Comments are closed.