Newsy

SĄ PARĄ I BLOGUJĄ: PIOTR I PAWEŁ

Zdradzili nam dlaczego są razem i co Ich dzieli…

2Blogują od maja 2015 roku. Minął więc właśnie rok jak wrocławska para zaczęła pisać i nagrywać o sobie, świecie, który Ich otacza oraz o tym co robią na co dzień i od święta. Czytelnik dowie się między innymi dlaczego Piotr tak często się uśmiecha (PS. to wina Hiszpanów) i co napisał Paweł do rodziny w ramach coming outu na Święta Bożego Narodzenia. Jest więc wesoło, jak przy opisie wyborów mistera poznańskiego i sopockiego HAHu, gdzie Piotr i Paweł byli w jury. Jest też poważnie, kiedy podejmują temat adopcji dzieci przez pary jednopłciowe.

Mówią, że blogowanie traktują jako kronikę związku. Ale to też misja. Razem pokazują jakie jest życie polskich gejów. Mają nadzieję, że może nawet komuś w ten sposób pomogą. Może ktoś zobaczy, że „oto dwóch mężczyzn kocha się, mieszka razem i śpią w jednym łóżku pod jedna kołdrą”.

Piotr:
„Ten blog pomógł nam i pomaga w życiu prywatnym naszym, ale i naszych rodzin oraz znajomych.”

Zadałem Im kilka pytań. Odpowiadali osobno, nie wiedząc co o jednym napisał drugi…

Co Was połączyło?

Paweł:
„Jesteśmy razem ponieważ Piotrek jest moją drugą połówką i odkąd go poznałem, nie wyobrażam sobie życia bez Niego. Mimo wielu różnic, więcej nas łączy i czujemy się ze sobą swobodnie i dobrze. W pewnym sensie się uzupełniamy i idealnie zgrywamy. Może to zabrzmieć jak kłamstwo, ale naprawdę obce jest nam słowo: kłótnia.”

Piotr:
„Paweł ma w sobie coś uroczego. Pamiętam, jak podczas pierwszego spotkania nie mogłem oderwać od niego wzroku. Dzisiaj, po 1,5 roku bycia razem dość często wracam do tego pierwszego dnia w myślach. Najczęściej, gdy budzę się rano do pracy, a Paweł jeszcze śpi. Potrafię leżeć i patrzeć na Niego przez dobrych kilka minut.”

Autor: Sketch a Life Martyna Piasecka. Miejsce: Legnica

Co Was dzieli?

Piotr:
„Zdecydowanie truskawki. Ja je kocham, Paweł dostaje mdłości na sam dźwięk tego słowa. Ogólnie dzieli nas podejście do jedzenia. Jestem ze swej natury osobą ciekawą nowych smaków. Uwielbiam testować, próbować, gotować. Nie ma chyba dla mnie rzeczy, której nie odważyłbym się zjeść. Paweł wręcz przeciwnie. Jest skromnym tradycjonalistą. Ma być mięso, ew. ziemniaki i koniec. Żadnych warzyw, surówek, sosów, dodatków. Sushi? Zapomnij! Chociaż i to powoli się zmienia. Mama Pawła śledziła moje starania, aby Paweł popróbował rzeczy, do których do tej pory miał wstręt. I tak oto po roku bycia w związku już zje surówkę colesław, spróbował ananasa (choć nieświadomie) a nawet zjadł buraczki do obiadu. SMS od jego mamy na tą wieść brzmiała: nie poznaje własnego syna. Ty przekonałeś go do czegoś po kilku miesiącach, a ja starałam się o to kilkanaście lat.”

Paweł:
„Wiem co na pewno odpowiedział tutaj Piotrek 😉 Najbardziej dzielącą nas sprawą jest kwestia jedzenia… Piotrek uwielbia owoce, a ja nie lubię przede wszystkim truskawek. Piotrek lubi próbować nowych rzeczy, a ja jestem bardziej zachowawczy, wolę sprawdzone rozwiązania. Jednak przy Nim na pewno widać, że się otwieram i coraz częściej próbuję nowych rzeczy.”

Przyszłość

4Zapytaliśmy też o czym tak po prostu marzą. Odpowiedzi były oczywiście różne. Ta Piotra, jak napisał, była bardzo „szczera”. Piotr marzy o tym by ludzie na ulicy zwyczajnie się uśmiechali. Nie rozumie wrogości i nienawiści.

Piotr:
„Ja urodziłem się po to, aby przeżyć własne życie. Chce to zrobić z uśmiechem na twarzy.”

Paweł z kolei w marzeniach wybiegł w przyszłość. Napisał, że chce „na starość mieć się do kogo przytulić i z kim spędzać czas (czyt. z Piotrkiem)”. Ale zanim nadejdzie starość ma jeszcze jedno marzenie, które poważnie powinien wziąć sobie do serca Piotr…

Paweł:
„Marzę o wspaniałym ślubie oraz o tym, że w przyszłości będę mógł zostać ojcem.”

OMG!MAG życzy chłopakom uśmiechów na ulicach i wesela, aż po starość.

5

Blog Piotra i Pawła znajdziecie tu: KLIKAMY
Ich Facebook: KLIKAMY
Ich Instagram: KLIKAMY
Ich YouTube: KLIKAMY


Zdjęcie główne
Autor: Anken Berge
Miejsce: Warszawa

4 thoughts on “SĄ PARĄ I BLOGUJĄ: PIOTR I PAWEŁ

  1. Symaptyczne chłopaki! Piotr bardzo ładnie to powiedział „Ja urodziłem się po to, aby przeżyć własne życie. Chce to zrobić z uśmiechem na twarzy.” niby banalne ale to właśnie ma sens.!

Comments are closed.